Przejdź do głownej zawartości

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies

Mopsy z Muzeum Porcelany w Miśni

Muzeum Porcelany w Miśni, istniejące przy najważniejszej i najstarszej manufakturze porcelany w Europie, działającej nieprzerwanie od 1710 roku do dnia dzisiejszego, stanowi mekkę dla wielbicieli „białego złota” z całego świata. To niezbyt wielkie, lecz świetnie urządzone muzeum, oferuje zwiedzającym m.in. specjalne oprowadzanie, dzięki któremu mogą oni poznać wszystkie etapy wykonywania porcelanowych wyrobów (począwszy od przygotowywania specjalnej masy, przez modelowanie, wypalanie, aż do malowania) oraz bogatą historię i kolekcję dzieł , które były sygnowane charakterystycznym znakiem skrzyżowanych szabli. Na starannie zaaranżowanej ekspozycji znajdują się wszystkie najbardziej znane miśnieńskie wyroby, takie jak: bogaty wybór naczyń pochodzących z (ocalałego tylko w małej części) Serwisu Łabędziego wykonanego dla ministra Henryka von Brühl czy niezwykle bogaty i różnorodny zbiór porcelanowych figurynek, tak bardzo kochanych w wieku XVIII przez modne damy, które nie wyobrażały sobie istnienia swoich buduarów bez tej miłej dla oka ozdoby. W grupie tych XVIII-wiecznych figurek, sporą jej część zajmują przedstawienia sympatycznych psiaków zwanych mopsami – ukochanych piesków wieku Oświecenia.

Mopsy zaliczane do najstarszych psich ras przybyły do Europy z Chin wraz z kupcami holenderskimi. Dzięki zaletom swojego charakteru, te niezwykle przyjacielskie i towarzyskie czworonogi bardzo szybko podbiły serca europejskich monarchów i arystokratów, a jednym z pierwszych ich wielbicieli był słynny książę Wilhelm Orański zwany „Milczkiem”, którego mopsik o imieniu Pompey ocalił swojego pana przed skrytobójczym sztyletem hiszpańskim. Jednak epoką, która na dobre rozkochała się w mopsach, był wiek XVIII, czego dowodem są choćby liczne portrety Anny Orzelskiej – nieślubnej córki Augusta II Mocnego – z mopsem u boku, pędzla Antoine Pesne, a także miśnieńskie figurynki tychże piesków.

Z ich powstaniem wiąże się zaskakująca historia. W 1738 roku Johanna Joachima Kändlera – naczelnego rzeźbiarza i modelarza manufaktury w Miśni – poproszono o stworzenie oryginalnej grupy porcelanowych figurek przedstawiających mopsy, które miały być przeznaczone dla niemieckich wolnomularzy, członków działającej sekretnie „Loży Mopsa”. W 1738 roku papież Klemens XII ogłosił specjalną konstytucję apostolską, w której zabraniał katolikom przynależności do lóż masońskich pod karą ekskomuniki. Jednak arcybiskup Kolonii – książę Klemens August Wittelsbach – w tajemnicy założył w Bawarii specjalną jednostkę zwaną właśnie „Lożą Mopsa”, do której mogli wstępować ci katolicy, którzy pomimo bulli papieskiej chcieli być członkami masonerii. W „Loży Mopsa” mogli być zarówno mężczyźni, jak i kobiety, a każdy z nich nazywany był „Mopsem”.

Dlaczego akurat niewielki psiak o piaskowym kolorze sierści i charakterystycznej czarnej mordce został wybrany na symbol tej organizacji? Odpowiedź brzmi: ponieważ słynął ze swej lojalności, zaufania i wierności. Działalność „Loży Mopsa” została ostatecznie zakazana w 1748 roku, jednak mimo to Królewska Manufaktura Porcelany w Miśni nadal produkowała niezliczone ilości porcelanowych figurynek mopsów w charakterystycznych obróżkach dekorowanych dzwoneczkami. Modelami do figurek wychodzących spod sprawnych rąk Kändlera były mopsy należące do hrabiego Brühla, który był nie tylko dyrektorem miśnieńskiej manufaktury, ale też znanym masonem i oczywiście wielbicielem tych sympatycznych psiaków. Podobnie, jak inne słynne postaci okresu Oświecenia: Denis Diderot, Voltaire, William Hogarth, królowa Maria Antonina czy przyszła cesarzowa Józefina Bonaparte.

Wszystkie zdjęcia autorstwa dr Magdaleny Bialic. Wykonane zostały w Muzeum Porcelany w Miśni.

0 KOMENTARZY

Dodaj własny komentarz

*
*
*